Sroga zima? Do rekordu zimna jeszcze nam daleko…

Początek zimy najwyraźniej nas rozpieścił. Temperatury w okolicach zera, niewielkie opady. Święta może mało klimatyczne, szarobure, ale za to człowiek nie marzł i nie musiał odśnieżać.

Zrobiło się trochę chłodniej i w mediach od razu panika. Niemalże stan wyjątkowy chcą wprowadzać. A przecież temperatury w okolicach -10 stopni to nic niezwykłego w naszym klimacie.

Wprawdzie prognozy mówią o -20 stopniach w najbliższych dniach, ale raczej nocą i w niektórych rejonach Polski. To oczywiście już niebezpieczne temperatury i należy się na nie odpowiednio przygotować. Ale wystawianie koksowników przy -10 stopniach? Chyba zrobiliśmy się zbyt wygodni. Z takimi temperaturami poradzi sobie solidne ubranie.

Ile brakuje nam jeszcze do rekordu zimna? Sporo. 11.01.1940 roku zanotowano w Siedlcach -41 stopni. To dopiero jest zima!